Weryfikacja tożsamości podpisującego umowę online: podpis elektroniczny ze zdjęciem dowodu i twarzy
Sygnatariusz fotografuje telefonem dokument tożsamości i własną twarz, my porównujemy jedno z drugim i z danymi z zaproszenia, a potwierdzenie zostaje w śladzie audytowym i na Karcie Podpisów. Zdjęcia kasujemy zaraz po ocenie, więc nie zbierasz kopii dowodów.
Darmowe demo: 3 dokumenty na próbę, bez karty płatniczej.
Zacznij: wgraj dokument po założeniu konta
Plik PDF · do 6 MB · 30 sekund, bez karty
1. Wgraj
2. Dodaj strony
3. Wyślij
Bez karty płatniczej. Darmowe demo: 3 dokumenty na próbę.
3 zdjęcia
Przód i tył dokumentu oraz twarz, wszystko z telefonu
0 kopii
Zdjęcia kasujemy po ocenie, w bazie zostaje sam wynik
art. 58
Sankcja za replikę dokumentu publicznego, do 2 lat pozbawienia wolności
6 MB
Limit wgrywanego pliku PDF z umową
Krótka odpowiedź: tożsamość osoby podpisującej umowę potwierdzisz w samym procesie podpisu, bez zbierania i przechowywania kopii dowodu. Sygnatariusz robi telefonem trzy zdjęcia (przód dokumentu, tył dokumentu, własna twarz), system porównuje dane z dokumentu z imieniem i nazwiskiem wpisanymi w zaproszeniu oraz twarz ze zdjęciem w dokumencie, a wynik trafia do śladu audytowego i na Kartę Podpisów doklejaną do finalnego PDF. Zdjęcia są kasowane zaraz po ocenie, więc w archiwum nie zostaje żadna kopia dowodu.
To rozwiązanie dla umów zawieranych z osobą, której nie widzisz: najem mieszkania, pożyczka prywatna, współpraca B2B z nowym podwykonawcą, przyjęcie klienta do biura rachunkowego. Poniżej znajdziesz dokładny opis przebiegu, przepisy, które przesądzają o tym, czego wolno żądać od drugiej strony, oraz uczciwą listę rzeczy, których ta weryfikacja nie zrobi.
Czy można żądać skanu dowodu przy podpisaniu umowy
To pytanie ma dwie warstwy i mieszanie ich jest źródłem większości nieporozumień. Pierwsza warstwa to prawo karne, druga to ochrona danych osobowych.
Ustawa z 22 listopada 2018 r. o dokumentach publicznych wprowadziła sankcję za repliki. Art. 58 brzmi:
Kto wytwarza, oferuje, zbywa lub przechowuje w celu zbycia replikę dokumentu publicznego, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
Kluczowa jest jednak definicja repliki z art. 2 ust. 1 pkt 6 tej ustawy:
odwzorowanie lub kopię wielkości od 75% do 120% oryginału o cechach autentyczności dokumentu publicznego lub blankietu dokumentu publicznego, z wyłączeniem kserokopii lub wydruku komputerowego dokumentu publicznego wykonanych do celów urzędowych, służbowych lub zawodowych określonych na podstawie odrębnych przepisów lub na użytek osoby, dla której dokument publiczny został wydany.
Zwykła kserokopia albo skan zrobiony do celów służbowych nie jest więc repliką i sam w sobie nie wypełnia znamion przestępstwa. Przepis celuje w podróbki wyglądające jak autentyczny dokument, a nie w czarno-biały wydruk. Ta część mitu, powtarzana od 2019 roku, jest po prostu nieprawdziwa.
Druga warstwa jest tą, która naprawdę uderza w wynajmującego i w firmę. RODO w art. 5 ust. 1 lit. c wymaga, żeby dane były adekwatne, stosowne oraz ograniczone do tego, co niezbędne. Do zawarcia umowy najmu potrzebujesz danych, które i tak wpisujesz w jej treść. Nie potrzebujesz obrazu dokumentu z jego wzorem graficznym, zdjęciem twarzy, numerem seryjnym i datą ważności. Zbierając skan, bierzesz na siebie obowiązki administratora wobec zestawu danych, którego nigdy nie użyjesz, i ryzyko, że ten plik wypłynie z Twojej skrzynki.
Wyjątki istnieją i są wąskie. Najważniejszy dotyczy instytucji obowiązanych w rozumieniu ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu. Art. 34 ust. 4 tej ustawy stanowi:
Instytucje obowiązane na potrzeby stosowania środków bezpieczeństwa finansowego mogą przetwarzać informacje zawarte w dokumentach tożsamości klienta i osoby upoważnionej do działania w jego imieniu oraz sporządzać ich kopie.
Jeżeli jesteś biurem rachunkowym, kancelarią prowadzącą określone czynności, pośrednikiem w obrocie nieruchomościami albo kantorem, ten przepis daje Ci podstawę do sporządzenia kopii, bo art. 34 ust. 1 pkt 1 nakłada na Ciebie obowiązek identyfikacji klienta oraz weryfikacji jego tożsamości. Prywatny wynajmujący i zwykła firma podpisująca umowę B2B takiej podstawy nie mają.
Co ta weryfikacja daje w sporze, a czego nie daje
Wartość weryfikacji tożsamości jest dowodowa. Zwykły podpis elektroniczny jest ważny i dopuszczalny jako dowód, co przesądza art. 25 ust. 1 rozporządzenia eIDAS:
Podpisowi elektronicznemu nie można odmówić skutku prawnego ani dopuszczalności jako dowodu w postępowaniu sądowym wyłącznie z tego powodu, że podpis ten ma postać elektroniczną lub że nie spełnia wymogów dla kwalifikowanych podpisów elektronicznych.
Spór o umowę podpisaną elektronicznie rzadko dotyczy tego, czy podpis „się liczy”. Prawie zawsze dotyczy tego, czy druga strona faktycznie ją zawarła. Kontrahent mówi: to nie ja, ktoś użył mojego adresu. Wtedy liczy się to, co potrafisz pokazać. Sam adres e-mail i adres IP to niewiele. Adres e-mail, adres IP, znacznik czasu, skrót SHA-256 dokumentu oraz zapis, że ta sama osoba w tym samym przebiegu okazała dokument tożsamości i twarz zgodną ze zdjęciem w dokumencie, to zupełnie inna sytuacja procesowa.
Trzeba jednak powiedzieć wprost, czego weryfikacja nie zmienia. Nie zamienia zwykłego podpisu elektronicznego w kwalifikowany. Skutek równoważny podpisowi własnoręcznemu daje wyłącznie podpis kwalifikowany, na mocy art. 25 ust. 2 eIDAS, a my go nie wystawiamy. Nie zastępuje też formy pisemnej pod rygorem nieważności ani aktu notarialnego tam, gdzie przepis ich wymaga. Umowa najmu okazjonalnego pozostaje poza zasięgiem, bo oświadczenie najemcy o poddaniu się egzekucji musi mieć formę aktu notarialnego.
Nie twierdzimy również, że sama weryfikacja czyni podpis zaawansowanym. Art. 26 lit. b eIDAS wymaga, żeby podpis „umożliwiał ustalenie tożsamości podpisującego”, i ten warunek weryfikacja realnie adresuje, ale pozostałe trzy warunki z art. 26 dotyczą sposobu składania podpisu, a nie sprawdzenia dokumentu. Rozkładamy to szczegółowo na osobnej stronie o zaawansowanym podpisie elektronicznym.
Zgoda, dane biometryczne i przetwarzanie zdjęć
Porównanie twarzy ze zdjęciem w dokumencie w celu jednoznacznej identyfikacji osoby to przetwarzanie danych biometrycznych, czyli szczególnej kategorii danych z art. 9 RODO. Nie da się tego zrobić „przy okazji”. Dlatego ekran weryfikacji zaczyna się od wyraźnej zgody sygnatariusza, opartej na art. 9 ust. 2 lit. a RODO, a moment jej udzielenia jest zapisywany razem z wynikiem.
Zakres przetwarzania jest celowo minimalny. Model dostaje trzy zdjęcia i imię oraz nazwisko podane w zaproszeniu, a w instrukcji ma zapisane wprost, żeby nie przepisywać numeru dokumentu, numeru PESEL ani adresu. Odpowiedź, która wraca, zawiera typ dokumentu, odczytane imię i nazwisko, ocenę zgodności danych, ocenę zgodności twarzy, poziom pewności oraz listę uwag. Zdjęcia są kasowane bezpośrednio po ocenie.
Analiza odbywa się w usłudze Google Gemini działającej jako podmiot przetwarzający, co jest opisane w naszej polityce prywatności. Sygnatariusz widzi tę informację przed wysłaniem zdjęć, a nie po fakcie. Jeśli nie wyrazi zgody, po prostu nie przechodzi tej ścieżki, a Ty decydujesz, czy podpisać umowę bez weryfikacji, czy spotkać się osobiście.
Kiedy weryfikacja tożsamości ma sens, a kiedy jest przesadą
Włączanie jej przy każdej umowie jest błędem. Dodatkowy krok kosztuje sygnatariusza minutę i trochę zaufania, więc warto go rezerwować dla sytuacji, w których stawka to uzasadnia.
Ma sens, gdy nigdy nie widziałeś drugiej strony i nie masz jej z czego rozpoznać: pierwszy najem mieszkania osobie z ogłoszenia, pożyczka prywatna zawierana na odległość, sprzedaż droższego sprzętu na odległość, przyjęcie klienta, wobec którego ciążą na Tobie obowiązki identyfikacyjne. Ma sens także wtedy, gdy umowa ma długi horyzont i realną wartość, bo wtedy rośnie prawdopodobieństwo, że kiedyś będziesz musiał udowodnić, kto ją zawarł.
Nie ma sensu przy aneksie do umowy z kontrahentem, z którym pracujesz od trzech lat, przy protokole odbioru, przy wewnętrznych dokumentach zespołu ani przy umowie ze współpracownikiem, którego znasz osobiście. Tam wystarczy zwykły link i pełny ślad audytowy. Dlatego wymóg ustawia się osobno przy każdej osobie, a nie globalnie dla konta.
Osobna kategoria to dokumenty, których nie zamkniesz zwykłym podpisem niezależnie od weryfikacji. Zebraliśmy je w zestawieniu umów, które można podpisać elektronicznie, razem z podstawą prawną każdego wyjątku.
Czego ta weryfikacja nie zrobi
Uczciwa lista ograniczeń, żeby nikt nie kupił czegoś innego, niż dostaje.
- Nie sprawdza wypłacalności. Nie odpytujemy BIK ani KRD i nie oceniamy dochodu. Weryfikacja odpowiada na pytanie „kto to jest”, a nie „czy zapłaci”.
- Nie jest pełnym programem AML. Nie sprawdzamy list sankcyjnych, statusu PEP ani beneficjenta rzeczywistego. Instytucja obowiązana wciąż potrzebuje własnych procedur z art. 34 i następnych.
- Nie wystawia podpisu kwalifikowanego ani certyfikatu. Nie jesteśmy kwalifikowanym dostawcą usług zaufania i nigdzie tego nie sugerujemy.
- Nie sprawdza dokumentu w rejestrze państwowym. Ocena opiera się na zdjęciach, nie na odpytaniu bazy unieważnionych dokumentów.
- Nie jest nieomylna. Ocena automatyczna może odrzucić prawdziwy dokument przy złym świetle albo przy mocno zmienionym wyglądzie. Stąd trzy próby i konkretny komunikat o powodzie.
- Nie zastępuje spotkania tam, gdzie prawo go wymaga. Akt notarialny i forma pisemna pod rygorem nieważności zostają poza zasięgiem, o czym piszemy przy umowie najmu.
Jak działa weryfikacja tożsamości sygnatariusza
Sześć rzeczy, które odróżniają ją od proszenia o skan dowodu mailem.
Wynik weryfikacji zostaje w dokumencie, nie w Twojej szufladzie
Po pozytywnej ocenie do śladu audytowego trafia wpis o potwierdzeniu tożsamości: typ okazanego dokumentu, zgodność danych, zgodność twarzy i moment oceny. Ta sama informacja pojawia się na Karcie Podpisów doklejanej do finalnego PDF. Numer dokumentu, PESEL i adres nie są odczytywane ani zapisywane, bo system ma to wprost zakazane.
Zdjęcia znikają po ocenie, niezależnie od wyniku
Zdjęcia lądują w zaszyfrowanym magazynie, są odczytywane raz na potrzeby oceny i kasowane zaraz po niej. Dotyczy to także weryfikacji zakończonej niepowodzeniem. W bazie zostaje wyłącznie rezultat, czyli to, co faktycznie jest Ci potrzebne jako dowód, a nie materiał, którego musiałbyś pilnować przez lata.
Podwójna decyzja zamiast jednej opinii modelu
Ocena jest dwuetapowa. Najpierw zdjęcia analizuje model, który sprawdza czytelność dokumentu, zgodność tyłu z przodem, ślady edycji, żywotność selfie i podobieństwo twarzy. Potem serwis niezależnie porównuje imię i nazwisko odczytane z dokumentu z danymi sygnatariusza, ignorując znaki diakrytyczne i kolejność imion. Zgoda musi być obustronna.
Bez podpisu, dopóki tożsamość nie jest potwierdzona
Wymóg weryfikacji jest egzekwowany po stronie serwera, a nie tylko ukryciem przycisku. Dopóki status sygnatariusza nie jest ustawiony na potwierdzony, usługa podpisu odmawia złożenia podpisu. Nie da się tego ominąć odświeżeniem strony ani wejściem z innego urządzenia.
Komputer i telefon w jednym przebiegu
Jeśli sygnatariusz otworzył zaproszenie na komputerze, dostaje kod QR i kontynuuje na telefonie, bo tam jest aparat. Ekran na komputerze sam wykrywa potwierdzenie i przechodzi do pola podpisu. Nikt nie musi przepisywać kodów, przesyłać sobie plików ani zaczynać od nowa.
Cztery rodzaje dokumentu, trzy próby
System rozpoznaje dowód osobisty, paszport, kartę pobytu i prawo jazdy, więc obcokrajowiec albo osoba w trakcie wymiany dowodu też przejdzie weryfikację. Sygnatariusz ma trzy próby, co pokrywa typowe wpadki: rozmazane zdjęcie, odblask z folii, ucięty róg dokumentu.
Jak to działa
Weryfikacja tożsamości krok po kroku
Osoba podpisująca nie zakłada konta, nie instaluje aplikacji i nie potrzebuje certyfikatu.
Przeciągnij PDF
Zaznacz weryfikację przy sygnatariuszu
Wgrywasz PDF, dodajesz osobę podpisującą i zaznaczasz przy niej wymóg weryfikacji tożsamości. Możesz to zrobić tylko przy wybranych osobach, na przykład przy najemcy, a pominąć przy własnym pełnomocniku. W zaproszeniu mailowym pojawia się informacja, że do podpisu będzie potrzebny dokument tożsamości, więc nikt nie jest zaskoczony.
Sygnatariusz robi trzy zdjęcia telefonem
Po kliknięciu w link zamiast pola podpisu widzi ekran weryfikacji: zgoda na przetwarzanie zdjęć, potem aparat. Fotografuje przód dokumentu, tył tego samego dokumentu i własną twarz. Na komputerze w tym miejscu jest kod QR, który przenosi go na telefon. Konta nie zakłada i niczego nie instaluje.
Złóż podpis · rysowany
PodpisanoOcena idzie w tle, podpis odblokowuje się sam
Zdjęcia trafiają do zaszyfrowanego magazynu i do oceny. Zwykle trwa to kilkanaście sekund. Po potwierdzeniu ekran sam przechodzi do podpisu, a zdjęcia są kasowane. Przy niepowodzeniu sygnatariusz widzi konkretny powód (na przykład nieczytelne nazwisko) i może poprawić zdjęcia.
Wynik ląduje w audycie i na Karcie Podpisów
Po podpisaniu przez wszystkie strony generujemy finalny PDF z Kartą Podpisów. Obok adresu IP, znacznika czasu i skrótu SHA-256 dokumentu pojawia się linia o potwierdzonej tożsamości. To jest ten fragment, który realnie przydaje się w sporze, bo jest częścią samego pliku.
Weryfikacja w procesie podpisu kontra skan dowodu wysłany mailem
Dwa sposoby na to samo pytanie: czy po drugiej stronie jest ta osoba, za którą się podaje.
| Funkcja | Weryfikacja w podpiszmy.pl | Skan dowodu mailem |
|---|---|---|
| Co dostajesz | Wynik weryfikacji | Plik z dowodem |
| Co przechowujesz | Nic poza wynikiem | Kopię dokumentu |
| Numer dowodu i PESEL | Nie są odczytywane | Masz je w pliku |
| Sprawdzenie twarzy | Tak, selfie do dokumentu | Brak |
| Wykrycie fotomontażu | Element oceny | Oceniasz na oko |
| Zgoda na przetwarzanie | Zbierana i zapisana | Zwykle brak |
| Ślad w umowie | Karta Podpisów | Brak |
| Wyciek danych | Nie ma czego wykraść | Ryzyko na Tobie |
| Obowiązki po RODO | Minimum danych | Pełna odpowiedzialność |
| Czas | Kilkanaście sekund | Wymiana maili |
Kto włącza weryfikację tożsamości i po co
Wynajmujący mieszkanie osobie z ogłoszenia
Najemca odpowiada na ogłoszenie, widzieliście się raz na prezentacji albo wcale. Zamiast prosić o skan dowodu na WhatsAppie, wysyłasz umowę linkiem z wymogiem weryfikacji. Dostajesz potwierdzenie w Karcie Podpisów, a najemca nie zostawia u Ciebie kopii dokumentu.
Pożyczka prywatna między znajomymi znajomych
Umowa pożyczki powyżej tysiąca złotych i tak wymaga formy dokumentowej, którą e-podpis spełnia. Weryfikacja dokłada element, którego brakuje najczęściej: pewność, że pieniądze bierze osoba wpisana w umowie, a nie ktoś, kto ma dostęp do jej skrzynki.
Biuro rachunkowe przyjmujące nowego klienta
Przy umowie o prowadzenie ksiąg identyfikujesz klienta z obowiązku ustawowego. Weryfikacja w procesie podpisu daje udokumentowany moment identyfikacji razem z umową, w jednym pliku, zamiast luźnego skanu w folderze na dysku.
Firma podpisująca pierwszą umowę B2B z nowym podwykonawcą
Nowy współpracownik z drugiego końca Polski, umowa ramowa i dostęp do danych klientów. Weryfikacja przy pierwszej umowie zamyka temat raz, a kolejne aneksy podpisujecie już zwykłym linkiem, bez powtarzania procedury.
Weryfikacja tożsamości przy podpisie umowy: najczęstsze pytania
Czy można żądać skanu dowodu osobistego przy umowie?
Zwykła firma i prywatny wynajmujący co do zasady nie powinni tego robić. RODO w art. 5 ust. 1 lit. c wymaga ograniczenia danych do niezbędnych, a do zawarcia umowy wystarczą dane wpisywane w jej treść. Kopię dokumentu mogą sporządzać instytucje obowiązane na podstawie art. 34 ust. 4 ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy, na przykład biura rachunkowe czy pośrednicy nieruchomości.
Czy kserowanie dowodu osobistego jest karalne?
Samo wykonanie kserokopii albo skanu nie jest przestępstwem. Art. 58 ustawy o dokumentach publicznych karze wytwarzanie i przechowywanie w celu zbycia repliki, a repliką jest według art. 2 ust. 1 pkt 6 odwzorowanie wielkości od 75% do 120% oryginału o cechach autentyczności. Zwykły wydruk czy skan do celów służbowych jest z tej definicji wyłączony wprost.
Jak potwierdzić tożsamość osoby podpisującej umowę online?
Najprościej w samym procesie podpisu. Sygnatariusz fotografuje telefonem przód i tył dokumentu tożsamości oraz własną twarz, system porównuje dane z dokumentu z danymi z zaproszenia i twarz ze zdjęciem w dokumencie, a wynik zapisuje w śladzie audytowym i na Karcie Podpisów. Nie musisz przy tym zbierać ani przechowywać kopii dokumentu.
Czy weryfikacja tożsamości robi z podpisu zwykłego podpis kwalifikowany?
Nie. Skutek równoważny podpisowi własnoręcznemu daje wyłącznie podpis kwalifikowany na podstawie art. 25 ust. 2 eIDAS i wymaga kwalifikowanego certyfikatu oraz kwalifikowanego urządzenia. Weryfikacja tożsamości podnosi wartość dowodową podpisu zwykłego, ale nie zmienia jego kategorii prawnej.
Co się dzieje ze zdjęciami dowodu po weryfikacji?
Są kasowane bezpośrednio po ocenie, niezależnie od tego, czy weryfikacja się powiodła. W bazie zostaje wyłącznie wynik: typ dokumentu, informacja o zgodności danych i twarzy, poziom pewności, uwagi i moment oceny. Numer dokumentu, PESEL i adres nie są odczytywane ani zapisywane.
Jakie dokumenty tożsamości są akceptowane?
Dowód osobisty, paszport, karta pobytu i prawo jazdy. Dzięki temu weryfikację przejdzie także obcokrajowiec pracujący w Polsce oraz osoba w trakcie wymiany dowodu. Potrzebne są zdjęcia przodu i tyłu tego samego dokumentu, bo zgodność obu stron jest jednym z ocenianych elementów.
Co, jeśli weryfikacja się nie powiedzie?
Sygnatariusz widzi konkretny powód, na przykład nieczytelne nazwisko albo zbyt niskie podobieństwo twarzy, i może powtórzyć próbę. Prób jest trzy. Po ich wyczerpaniu podpis pozostaje zablokowany, a Ty decydujesz, czy wysłać dokument bez wymogu weryfikacji, czy załatwić sprawę inaczej.
Czy sygnatariusz musi zakładać konto, żeby przejść weryfikację?
Nie. Cała ścieżka odbywa się z linku w zaproszeniu. Na komputerze pojawia się kod QR przenoszący na telefon, bo tam jest aparat, a po potwierdzeniu ekran na komputerze sam przechodzi do podpisu. Nie trzeba instalować aplikacji ani mieć certyfikatu.
Czy potrzebna jest zgoda osoby podpisującej?
Tak i jest zbierana przed wysłaniem zdjęć. Porównanie twarzy ze zdjęciem w dokumencie to przetwarzanie danych biometrycznych, więc podstawą jest wyraźna zgoda z art. 9 ust. 2 lit. a RODO. Moment jej udzielenia zapisujemy razem z wynikiem weryfikacji.
Czy weryfikacja sprawdza wiarygodność finansową najemcy?
Nie. Nie odpytujemy BIK ani KRD i nie oceniamy dochodu. Weryfikacja odpowiada wyłącznie na pytanie, czy osoba po drugiej stronie jest tą, za którą się podaje. Ocenę wypłacalności musisz przeprowadzić osobno, na przykład prosząc o zaświadczenie o zatrudnieniu.
Czy da się włączyć weryfikację tylko dla jednej osoby w dokumencie?
Tak, wymóg ustawia się osobno przy każdym sygnatariuszu. W typowej umowie najmu zaznaczysz go przy najemcy, a pominiesz przy sobie albo przy swoim pełnomocniku. Dzięki temu nie wydłużasz procesu tam, gdzie nie ma to żadnej wartości.
Zobacz również
Podpis elektroniczny na umowie najmu
Kiedy e-podpis wystarczy przy najmie, a kiedy potrzebny jest papier i notariusz.
Umowa pożyczki na odległość
Pożyczka bez spotkania stron: forma dokumentowa, wyrok sądu, weryfikacja pożyczkobiorcy i koszt notariusza.
Zaawansowany podpis elektroniczny (AdES)
Cztery warunki z art. 26 eIDAS i to, który z nich adresuje weryfikacja tożsamości.
Weryfikacja podpisu elektronicznego w dokumencie
Jak sprawdzić podpis w gotowym pliku PDF i co znaczą komunikaty czytnika.
Jakie umowy można podpisać elektronicznie
Pełna lista wyjątków wymagających formy pisemnej albo aktu notarialnego.
Podpis elektroniczny dla obcokrajowca
Umowa z osobą bez polskiego dowodu i bez profilu zaufanego.
Podpis elektroniczny na umowie pożyczki
Forma dokumentowa przy pożyczce powyżej tysiąca złotych i skutki jej braku.
Podpis elektroniczny dla biura rachunkowego
Umowy z klientami, pełnomocnictwa i obieg dokumentów w biurze.
Alternatywa dla Autenti
Uczciwe porównanie funkcji i cen, razem z tym, w czym Autenti wygrywa.
Podpis niekwalifikowany a kwalifikowany
Co realnie zmienia certyfikat kwalifikowany i kiedy nie jest potrzebny.
Wyślij umowę z weryfikacją tożsamości jeszcze dziś
Darmowe demo, bez karty płatniczej. Druga strona podpisze przez link, po okazaniu dokumentu tożsamości.
Wyślij umowę do podpisu