Prawo

Kontrakt lekarski czy umowa zlecenie: co podpisać ze specjalistą w prywatnym gabinecie

8 września 2026

Musisz podpisać dokument?

Wgraj PDF, dodaj sygnatariuszy i wyślij dokument do podpisu w kilka minut.

Wyślij do podpisu

W prywatnym gabinecie kontrakt podpisujesz wtedy, gdy specjalista ma zarejestrowaną działalność i wystawia fakturę, a umowę zlecenia wtedy, gdy jej nie ma. To jedyna twarda granica. Reszta, czyli składki, stawka, odpowiedzialność i ubezpieczenie, wynika z tego wyboru, a nie odwrotnie. Obie umowy mają formę dowolną, więc obie podpiszesz zdalnie, bez drukowania i bez wizyty specjalisty w rejestracji.

Ten wybór wraca w każdej placówce, która przestaje być gabinetem jednoosobowym. Pierwszy fizjoterapeuta, drugi stomatolog na dwa dni w tygodniu, psycholog na czwartkowe popołudnia: nagle trzeba podpisać kilka umów i nikt w zespole nie jest pewien, którą. Poniżej rozkładam decyzję na części, z przepisami, i pokazuję jedną pułapkę, o której większość poradników milczy: minimalna stawka godzinowa obowiązuje także na kontrakcie, jeżeli specjalista pracuje sam.

Kontrakt czy zlecenie: co realnie różni te dwie umowy

Nazwa „kontrakt lekarski” nie występuje w żadnej ustawie. To potoczne określenie umowy o świadczenie usług zawieranej z lekarzem, który prowadzi własną działalność gospodarczą i najczęściej jest wpisany do rejestru podmiotów wykonujących działalność leczniczą jako praktyka zawodowa. Podstawą prawną jest art. 750 Kodeksu cywilnego, który każe do umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami stosować odpowiednio przepisy o zleceniu.

Umowa zlecenia to ta sama rodzina przepisów, tylko zawierana z osobą fizyczną, która działalności nie prowadzi. Prawnie obie są zleceniem w szerokim sensie. Różnice, które naprawdę odczujecie w placówce, wyglądają tak:

KryteriumKontraktZlecenie
Status specjalistyDziałalność w CEIDGOsoba fizyczna
RozliczenieFakturaRachunek
Płatnik składek ZUSSpecjalistaPlacówka
Zaliczka na PITSpecjalistaPlacówka
Obowiązkowe OCTak, art. 25 ustawyPo stronie placówki
Minimalna stawka godzinowaTak, gdy pracuje samTak
Wymagana forma umowyDowolnaDowolna

Zwróćcie uwagę na ostatnie dwa wiersze, bo to one najczęściej zaskakują. Forma jest dowolna w obu przypadkach, a minimalna stawka godzinowa obowiązuje w obu, jeżeli po drugiej stronie stoi samodzielny specjalista.

Kiedy placówka w ogóle nie ma wyboru

Kontrakt wymaga, żeby specjalista miał zarejestrowaną działalność. Bez wpisu w CEIDG nie ma z czego wystawić faktury i nie ma podmiotu, z którym zawieracie umowę między przedsiębiorcami. Świeżo po stażu, przy pierwszej pracy albo przy pojedynczych dyżurach specjalista zwykle działalności nie ma i wtedy jedyną drogą jest umowa zlecenia.

W drugą stronę też pojawia się przymus. Lekarz, który chce udzielać świadczeń zdrowotnych we własnym imieniu, musi wpisać praktykę zawodową do rejestru podmiotów wykonujących działalność leczniczą i wykupić obowiązkowe ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej. Art. 25 ust. 2 ustawy o działalności leczniczej ustawia termin ostro: „Obowiązek ubezpieczenia powstaje najpóźniej w dniu poprzedzającym dzień rozpoczęcia wykonywania działalności leczniczej”. Jeżeli specjalista dopiero zakłada praktykę, polisa musi być wcześniej niż pierwszy pacjent, nie w tym samym tygodniu.

Jest jeszcze trzecia sytuacja, o której warto pamiętać przy planowaniu grafiku. Placówka publiczna, która kupuje świadczenia od lekarza w trybie zamówienia z art. 26 ustawy o działalności leczniczej, podlega osobnemu reżimowi: konkurs ofert, minimum trzy miesiące umowy i forma pisemna pod rygorem nieważności. Prywatnego gabinetu to nie dotyczy, ale wzory umów krążące po sieci pochodzą najczęściej właśnie ze szpitalnych BIP-ów i przenoszą te obostrzenia tam, gdzie nie są potrzebne. Rozbieram to szczegółowo na stronie o kontrakcie lekarskim i podpisie elektronicznym.

Pułapka, o której nikt nie mówi: minimalna stawka godzinowa na kontrakcie

Powszechne przekonanie brzmi tak: na zleceniu obowiązuje minimalna stawka godzinowa, a na kontrakcie strony ustalają wynagrodzenie dowolnie, bo to relacja między przedsiębiorcami. To nieprawda w bardzo częstym układzie.

Art. 1 pkt 1b ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę definiuje „przyjmującego zlecenie lub świadczącego usługi” jako między innymi „osobę fizyczną wykonującą działalność gospodarczą zarejestrowaną w Rzeczypospolitej Polskiej (...) niezatrudniającą pracowników lub niezawierającą umów ze zleceniobiorcami”. Art. 8a ust. 1 dodaje, że przy umowach z art. 734 i art. 750 Kodeksu cywilnego wynagrodzenie musi być ustalone tak, aby stawka za każdą godzinę nie była niższa od minimalnej stawki godzinowej.

Wniosek jest prosty i dla wielu placówek niewygodny: jeżeli specjalista prowadzi jednoosobową działalność, nie zatrudnia pracowników i nie zawiera umów ze zleceniobiorcami, minimalna stawka godzinowa obowiązuje także jego kontrakt. Od 1 stycznia 2026 r. wynosi ona 31,40 zł brutto za godzinę. Przy stawkach lekarskich to zwykle nie jest problem, ale przy krótkich dyżurach rozliczanych ryczałtem albo przy wynagrodzeniu prowizyjnym od obrotu bywa realnym ryzykiem.

Sankcja jest konkretna. Art. 8e ustawy: „Kto, będąc przedsiębiorcą albo działając w imieniu przedsiębiorcy (...), wypłaca przyjmującemu zlecenie lub świadczącemu usługi wynagrodzenie za każdą godzinę (...) w wysokości niższej niż obowiązująca wysokość minimalnej stawki godzinowej, podlega karze grzywny od 1000 zł do 30 000 zł”. Kontrolę prowadzi Państwowa Inspekcja Pracy.

Obowiązek ewidencji godzin i to, jak forma umowy go zmienia

Z minimalną stawką idzie w parze obowiązek dokumentacyjny, który w gabinetach bywa całkowicie pomijany. Art. 8b ust. 1 nakazuje określić w umowie sposób potwierdzania liczby godzin. Jeżeli tego nie zrobicie, ust. 2 przerzuca obowiązek na specjalistę: przed terminem wypłaty musi przedłożyć informację o liczbie godzin w formie pisemnej, elektronicznej albo dokumentowej.

Najciekawszy jest ustęp trzeci, bo wiąże obowiązek wprost z formą umowy: „Jeżeli umowa nie została zawarta z zachowaniem formy pisemnej, elektronicznej lub dokumentowej, przedsiębiorca albo inna jednostka organizacyjna, przed rozpoczęciem wykonania zlecenia lub świadczenia usług, potwierdza przyjmującemu zlecenie lub świadczącemu usługi ustalenia co do sposobu potwierdzania liczby godzin”.

Innymi słowy: umowa dogadana ustnie albo przez telefon uruchamia dodatkowy obowiązek uprzedniego potwierdzenia ustaleń. Umowa podpisana elektronicznie spełnia formę dokumentową, więc ten obowiązek po prostu nie powstaje. To rzadki przypadek, w którym przejście na podpis elektroniczny nie tylko oszczędza czas, ale zdejmuje z placówki konkretny obowiązek ustawowy.

Do tego art. 8c każe przechowywać dokumenty potwierdzające liczbę godzin przez trzy lata od dnia wymagalności wynagrodzenia. Papierowe grafiki w segregatorze rzadko przetrwają trzy lata w stanie nadającym się do kontroli. Zestaw plików PDF z podpisami i znacznikami czasu przetrwa.

Ryzyko przekwalifikowania: kiedy kontrakt zaczyna wyglądać jak etat

Kontrakt bywa wybierany dla oszczędności na składkach, a potem układany tak, jakby był umową o pracę: sztywne godziny narzucone jednostronnie, zakaz zastępstwa, pełne podporządkowanie kierownikowi, urlop udzielany przez placówkę. Zakład Ubezpieczeń Społecznych i Państwowa Inspekcja Pracy patrzą wtedy nie na nazwę dokumentu, tylko na to, jak współpraca wygląda w praktyce.

Zabezpieczenie jest banalnie proste i mieści się w treści umowy. Zapiszcie, że specjalista sam ustala sposób udzielania świadczeń w granicach wiedzy medycznej, że może wskazać zastępcę o równoważnych kwalifikacjach, że ponosi własną odpowiedzialność i ma własne OC, oraz że grafik jest ustalany wspólnie, a nie narzucany. Te postanowienia mają sens tylko wtedy, gdy są realnie stosowane, ale bez nich sprawa jest przegrana już na papierze.

Przy okazji warto pamiętać, po co specjalista w ogóle bierze kontrakt zamiast etatu: chce pracować w kilku miejscach i budować własną rozpoznawalność, bo pacjenci coraz częściej szukają konkretnego specjalisty po objawie, a nie po szyldzie placówki. Placówka, która to rozumie i nie próbuje związać specjalisty wyłącznością, ma mniejszą rotację i mniejszy problem z przekwalifikowaniem umowy.

Forma i podpis: obie umowy podpiszesz zdalnie

Ani umowa zlecenia, ani kontrakt w prywatnej placówce nie mają formy szczególnej. Przepisy o zleceniu nie zastrzegają żadnej formy, a art. 750 Kodeksu cywilnego każe stosować je odpowiednio do umów o świadczenie usług. Umowa jest ważna nawet zawarta ustnie. Podpis elektroniczny nie jest tu więc wymogiem, tylko materiałem dowodowym i sposobem na skrócenie obiegu.

Praktyczna różnica jest większa, niż się wydaje. Specjalista współpracujący z trzema placówkami rzadko bywa w waszej rejestracji poza swoimi godzinami przyjęć, a papierowy obieg oznacza wtedy dwa tygodnie zwłoki i pierwsze wizyty odbyte bez podpisanego dokumentu. Link otwarty na telefonie między pacjentami zamyka sprawę tego samego dnia. Ten sam mechanizm działa przy umowie zlecenia i przy umowie B2B, bo prawnie to warianty tej samej konstrukcji.

Trzy rzeczy, o których warto pamiętać przy przechodzeniu na podpis elektroniczny w gabinecie. Po pierwsze, nie przepisujcie ze wzorów klauzuli „wszelkie zmiany wymagają formy pisemnej pod rygorem nieważności”, bo art. 77 par. 1 Kodeksu cywilnego zwiąże was tą formą przy każdym aneksie do grafiku. Po drugie, komplet dokumentów specjalisty to nie tylko umowa: dochodzi umowa powierzenia przetwarzania danych, klauzula poufności i często umowa najmu gabinetu na godziny, jeżeli specjalista wynajmuje od was pomieszczenie. Wszystkie mają formę dowolną i wszystkie idą jednym linkiem. Po trzecie, oddzielcie dokumenty współpracownika od dokumentów pacjenta, bo te drugie mają własne zasady, opisane przy elektronicznych zgodach pacjenta.

Najczęstsze pytania

Czy kontrakt lekarski jest korzystniejszy dla placówki niż umowa zlecenia?

Zwykle tak, bo przy kontrakcie placówka nie jest płatnikiem składek ZUS ani zaliczki na podatek, a rozliczenie sprowadza się do przyjęcia faktury. Oszczędność bywa jednak pozorna, jeżeli specjalista podniesie stawkę o wartość składek albo jeżeli układ współpracy zostanie zakwestionowany jako ukryty stosunek pracy.

Czy specjalista bez działalności gospodarczej może pracować na kontrakcie?

Nie. Kontrakt zakłada, że po drugiej stronie stoi przedsiębiorca wystawiający fakturę. Bez wpisu do CEIDG jedyną opcją jest umowa zlecenia albo umowa o pracę, a placówka staje się wtedy płatnikiem składek. Lekarz udzielający świadczeń we własnym imieniu potrzebuje dodatkowo wpisu praktyki zawodowej do rejestru podmiotów wykonujących działalność leczniczą.

Czy minimalna stawka godzinowa obowiązuje na kontrakcie z lekarzem?

Tak, jeżeli lekarz prowadzi jednoosobową działalność, nie zatrudnia pracowników i nie zawiera umów ze zleceniobiorcami. Wynika to z art. 1 pkt 1b oraz art. 8a ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę. Od 1 stycznia 2026 r. stawka wynosi 31,40 zł brutto za godzinę, a za jej zaniżenie grozi grzywna od 1000 zł do 30 000 zł.

Czy umowę z lekarzem trzeba zawrzeć na piśmie?

W prywatnej placówce nie. Ani przepisy o zleceniu, ani art. 750 Kodeksu cywilnego nie zastrzegają formy szczególnej, więc umowa jest ważna nawet ustna. Forma pisemna pod rygorem nieważności dotyczy wyłącznie umowy zawieranej przez zamawiającego publicznego w trybie art. 26 ustawy o działalności leczniczej.

Kto płaci za ubezpieczenie OC lekarza na kontrakcie?

Lekarz prowadzący praktykę zawodową ma własny obowiązek ubezpieczenia i sam pokrywa składkę. Art. 25 ust. 2 ustawy o działalności leczniczej wymaga, aby polisa obowiązywała najpóźniej w dniu poprzedzającym rozpoczęcie wykonywania działalności leczniczej. Placówka powinna wpisać do umowy obowiązek utrzymania polisy i przedkładania jej kopii.

Jak potwierdzać liczbę godzin przepracowanych przez specjalistę?

Najprościej opisać sposób potwierdzania wprost w umowie, jak każe art. 8b ust. 1 ustawy o minimalnym wynagrodzeniu. Wtedy wystarczy uzgodniony raport miesięczny albo wydruk z grafiku. Bez takiego zapisu obowiązek przedkładania informacji o godzinach spada na specjalistę przed każdą wypłatą, a dokumenty trzeba przechowywać przez trzy lata.

Czy aneks do umowy ze specjalistą można podpisać elektronicznie?

Tak, o ile sama umowa nie zastrzega formy pisemnej. Art. 77 par. 1 Kodeksu cywilnego wymaga dla zmiany takiej formy, jaką ustawa lub strony przewidziały dla zawarcia. Przy umowie bez zastrzeżenia formy aneks do grafiku czy do stawki podpiszecie przez link tak samo jak umowę główną.

Ile kosztuje podpisanie umowy ze specjalistą przez link?

Darmowe demo obejmuje 3 dokumenty na próbę i nie wymaga karty płatniczej. Plan Business to 49 zł brutto miesięcznie bez licznika dokumentów, a plan Team 149 zł brutto miesięcznie za 5 osób, z dopłatą 19 zł za każdą kolejną. Liczba osób podpisujących jeden dokument nie wpływa na cenę.

Podpisuj dokumenty bez drukarki i skanera

Darmowe demo na 3 dokumenty, bez karty płatniczej. Wgraj dokument, wyślij i śledź podpisy w jednym miejscu.

Wypróbuj za darmo