Umowa z influencerem: dzieło czy zlecenie i jak podpisać ją elektronicznie
31 sierpnia 2026
Musisz podpisać dokument?
Wgraj PDF, dodaj sygnatariuszy i wyślij dokument do podpisu w kilka minut.
Krótka odpowiedź: umowa z influencerem to prawie zawsze umowa zlecenia (a ściślej umowa o świadczenie usług z art. 750 Kodeksu cywilnego), a nie umowa o dzieło. Publikacja posta, relacji czy filmu to staranne działanie promocyjne, a nie stworzenie oznaczonego, samoistnego rezultatu. Umowa o dzieło ma sens tylko wtedy, gdy zamawiasz konkretny, dający się odebrać utwór, na przykład gotowy spot wideo o ustalonym scenariuszu i długości, i faktycznie go odbierasz.
To rozróżnienie kosztuje realne pieniądze. Umowa o dzieło nie rodzi obowiązku składek ZUS, umowa zlecenia zwykle tak. Dlatego agencje i marki podpisują z twórcami umowy o dzieło, licząc, że temat nie wypłynie. ZUS ma jednak od 2021 roku kompletną bazę takich umów, bo każdą trzeba zgłosić, i przekwalifikowanie kończy się dopłatą składek z odsetkami za kilka lat wstecz. Poniżej rozkładamy to na czynniki: kiedy która umowa, jak rozliczyć barter, co zrobić z prawami autorskimi i jak całość podpisać bez drukarki.
Umowa z influencerem: dzieło czy zlecenie?
Decyduje charakter zobowiązania, a nie nazwa na pierwszej stronie dokumentu. Umowa o dzieło z art. 627 KC zobowiązuje do wykonania oznaczonego dzieła, czyli konkretnego rezultatu, który da się odebrać i sprawdzić pod kątem wad. Umowa zlecenia i umowa o świadczenie usług zobowiązują do starannego działania, bez gwarancji efektu.
Typowa współpraca influencerska to działanie: twórca ma opublikować materiał, oznaczyć markę, utrzymać post przez ustalony czas, odpowiadać na komentarze. Nikt nie gwarantuje zasięgu ani sprzedaży, a gdyby gwarantował, byłoby to zobowiązanie niemożliwe do wyegzekwowania. To klasyczne staranne działanie, więc właściwa jest umowa zlecenia.
Praktyczny test, który stosują kontrolerzy: czy da się wskazać moment odbioru i czy da się zgłosić wady rezultatu. Przy trzech relacjach na Instagramie i jednym poście nie da się. Przy zamówionym filmie reklamowym o ustalonym scenariuszu, długości i formacie da się, bo albo film jest zgodny z briefem, albo nie.
Kiedy umowa z influencerem może być umową o dzieło
Umowa o dzieło broni się wtedy, gdy przedmiotem jest samoistny, twórczy rezultat oderwany od samego faktu publikacji. Kilka sytuacji, w których to działa:
- zamawiasz gotowy materiał wideo o określonym scenariuszu, długości i formacie, który sam później publikujesz w swoich kanałach;
- zamawiasz sesję zdjęciową produktu z ustaloną liczbą ujęć i przekazaniem plików źródłowych;
- zamawiasz napisanie tekstu, na przykład artykułu na bloga marki, o zadanym temacie i objętości.
W każdym z tych przypadków wspólny mianownik jest ten sam: efekt istnieje niezależnie od konta twórcy i możesz go odebrać, zgłosić poprawki, a nawet odmówić przyjęcia. Jeśli natomiast płacisz za to, że materiał ukaże się na profilu twórcy i zostanie tam przez trzydzieści dni, kupujesz usługę promocyjną, nie dzieło.
Jest jeszcze jeden szczegół, o którym często zapomina strona zamawiająca. Każdą umowę o dzieło trzeba zgłosić do ZUS na formularzu RUD w ciągu 7 dni od jej zawarcia, licząc od daty podpisania, a nie od rozpoczęcia prac. Zgłasza zamawiający. Wyjątkiem są umowy z własnym pracownikiem oraz podmioty, które nie są płatnikami składek, bo nie zgłaszają do ubezpieczenia nikogo. Za brak zgłoszenia grozi grzywna do 5 000 zł. Termin siedmiu dni jest krótki, więc opóźnienie w obiegu papierowego dokumentu potrafi go realnie skonsumować.
Ile kosztuje zlecenie, a ile dzieło: liczby na 2026
| Element | Umowa zlecenia | Umowa o dzieło |
|---|---|---|
| Składki ZUS po stronie zamawiającego | zwykle tak | nie, o ile stron nie łączy stosunek pracy |
| Minimalna stawka godzinowa 2026 | 31,40 zł brutto | nie dotyczy |
| Koszty uzyskania przychodu | 20 procent | 20 procent, a przy przeniesieniu praw autorskich 50 procent |
| Zgłoszenie do ZUS | zgłoszenie do ubezpieczeń | formularz RUD w ciągu 7 dni |
| Podatek | skala 12 lub 32 procent | skala 12 lub 32 procent |
Warto pamiętać o minimalnej stawce godzinowej. Przy zleceniu wynosi ona w 2026 roku 31,40 zł brutto za godzinę i obowiązuje także wtedy, gdy strony umówiły się na wynagrodzenie ryczałtowe za kampanię. Trzeba wówczas prowadzić ewidencję godzin, żeby wykazać, że stawka została dotrzymana.
Umowa barterowa z influencerem: jak ją rozliczyć
Barter, czyli produkt albo usługa w zamian za publikację, nie jest współpracą bezpłatną. To wymiana świadczeń o wartości pieniężnej i obie strony osiągają z niej przychód. Twórca uzyskuje przychód w wysokości wartości rynkowej otrzymanego produktu, a marka otrzymuje usługę promocyjną, którą też trzeba ująć w księgach.
Umowa barterowa powinna więc wprost podawać wartość obu świadczeń. Zapis „w zamian za produkt” bez kwoty jest zaproszeniem do sporu o to, od czego liczyć podatek. Jeżeli wartości nie są równe, dopłatę rozlicza się osobno. Sama kwalifikacja pozostaje ta sama co przy współpracy gotówkowej: publikacja to usługa, więc barterowa umowa influencerska też jest co do zasady zleceniem.
Przy współpracach o niewielkiej wartości warto sprawdzić jeszcze jedną rzecz. Twórca, który nie prowadzi firmy, może działać w ramach działalności nierejestrowanej, a od 2026 roku limit przychodu dla tej formy wynosi 10 813,50 zł na kwartał. Poniżej tego progu nie musi rejestrować działalności, ale przychód i tak wykazuje w zeznaniu rocznym.
Kiedy influencer wystawia fakturę zamiast umowy cywilnoprawnej
Jeżeli twórca prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą, cała dyskusja o dziele i zleceniu znika. Podpisujecie umowę o współpracy między przedsiębiorcami, twórca wystawia fakturę, a marka nie odprowadza za niego żadnych składek ani zaliczki na podatek. To najprostszy wariant i przy regularnych kampaniach zwykle najtańszy dla obu stron.
Nie da się jednak wymusić tej formy na kimś, kto firmy nie ma i nie chce zakładać. Nie da się też zawrzeć umowy B2B z osobą prywatną tylko dlatego, że jest to wygodniejsze księgowo. Szczegóły takiej współpracy opisujemy na stronie o podpisie elektronicznym umowy B2B.
Przy budowaniu listy twórców do kampanii ta informacja przydaje się wcześniej, niż na etapie umowy. Warto od razu sprawdzić, czy dana osoba rozlicza się fakturą, kiedy szukasz i weryfikujesz mikroinfluencerów do współpracy, bo status podatkowy twórcy zmienia zarówno koszt kampanii, jak i długość ścieżki formalnej.
Prawa autorskie do zdjęć i filmów: co realnie kupujesz
To miejsce, w którym najwięcej umów influencerskich jest po prostu wadliwych. Trzeba rozdzielić dwie rzeczy: licencję i przeniesienie autorskich praw majątkowych.
Licencja niewyłączna nie wymaga żadnej formy szczególnej i można jej udzielić w umowie podpisanej elektronicznie. Dla większości kampanii to wystarcza: marka chce móc udostępnić materiał na swoich kanałach, użyć go w reklamie i trzymać w archiwum. Licencja wyłączna wymaga już formy pisemnej.
Przeniesienie autorskich praw majątkowych wymaga formy pisemnej pod rygorem nieważności. Oznacza to podpis własnoręczny albo kwalifikowany podpis elektroniczny, bo tylko on daje formę elektroniczną równoważną pisemnej. Zwykły podpis elektroniczny tego nie zastąpi. Jeżeli więc w umowie z twórcą stoi klauzula o przeniesieniu praw, a dokument podpisano klikiem w link, klauzula jest nieważna, choć reszta umowy zwykle broni się dalej.
Wniosek praktyczny jest prosty: w umowach z influencerami warto świadomie pisać licencję zamiast przeniesienia praw, o ile marka nie potrzebuje pełnej wyłączności. Wtedy całość da się podpisać zdalnie, bez certyfikatów. Granice tego, co wolno podpisać podpisem niekwalifikowanym, opisujemy osobno, razem z listą czynności, które form kwalifikowanych faktycznie wymagają.
Osobna kwestia to wizerunek. Zgoda na rozpowszechnianie wizerunku nie ma zastrzeżonej formy, ale musi być wyraźna i konkretna: gdzie, jak długo i w jakim kontekście marka może użyć materiału z twarzą twórcy. Zgoda blankietowa jest w praktyce bezwartościowa.
Co powinno znaleźć się w umowie z influencerem
- zakres publikacji: liczba postów, relacji i filmów, kanały, terminy;
- czas utrzymania materiału na profilu i zasady jego usunięcia;
- obowiązek oznaczenia materiału jako reklamy, zgodnie z wytycznymi UOKiK;
- wynagrodzenie, termin płatności, a przy barterze wartość obu świadczeń;
- licencja albo przeniesienie praw, z wyraźnym wskazaniem pól eksploatacji;
- zgoda na wykorzystanie wizerunku, z zakresem i czasem;
- zasady akceptacji materiału przed publikacją i liczba poprawek;
- klauzula wyłączności wobec konkurencji, jeśli marka jej oczekuje, z określonym okresem.
Oznaczenie reklamy warto zapisać wprost, bo odpowiedzialność za brak oznaczenia spoczywa na obu stronach, a nie tylko na twórcy. Zapis w umowie nie zdejmuje odpowiedzialności z marki, ale porządkuje kto ma to zrobić i w jakiej formie.
Jak podpisać umowę z influencerem elektronicznie
Kampanie influencerskie mają krótkie terminy i rozproszonych wykonawców, więc obieg papierowy jest tu wyjątkowo kosztowny. Poza klauzulą o przeniesieniu praw autorskich nic w typowej umowie influencerskiej nie wymaga formy pisemnej, więc całość da się podpisać zdalnie.
Ścieżka wygląda tak: wgrywasz gotową umowę w PDF, podajesz adres e-mail twórcy, ustawiasz kolejność podpisów, jeśli po Twojej stronie ma najpierw podpisać osoba upoważniona, i wysyłasz. Twórca otwiera link w telefonie i podpisuje, bez zakładania konta i bez kupowania certyfikatu. Do podpisanego pliku dołączany jest ślad audytowy: kto podpisał, kiedy, z jakiego adresu IP i po weryfikacji jakiego adresu e-mail.
Dla umowy zlecenia i umowy o dzieło mamy osobne strony z opisem formy i konsekwencji: podpis elektroniczny umowy zlecenia oraz podpis elektroniczny umowy o dzieło. Agencje, które prowadzą kilkanaście kampanii równolegle, znajdą całość procesu na stronie o podpisie elektronicznym dla agencji.
Najczęstsze błędy w umowach z influencerami
Nazwanie umowy dziełem przy zwykłej kampanii. Najdroższy błąd, bo koszt ujawnia się dopiero przy kontroli, razem z odsetkami. Jeśli zależy Ci na braku składek, właściwą drogą jest współpraca z twórcą prowadzącym działalność, a nie nazwanie zlecenia dziełem.
Klauzula o przeniesieniu praw w dokumencie podpisanym zwykłym e-podpisem. Klauzula jest nieważna, a marka jest przekonana, że kupiła prawa. Wychodzi to zwykle przy sprzedaży spółki albo przy sporze o wykorzystanie materiału.
Barter bez wskazanej wartości. Obie strony mają przychód, ale żadna nie wie od jakiej kwoty, więc żadna go nie wykazuje.
Brak terminu utrzymania publikacji. Materiał znika po tygodniu, a marka nie ma na czym oprzeć roszczenia, bo umowa mówiła tylko o opublikowaniu.
Zgoda na wizerunek wpisana jednym zdaniem. Bez pól eksploatacji, terytorium i czasu trwania trudno się na niej oprzeć przy kampanii płatnej.
Umowa z influencerem: najczęstsze pytania
Umowa z influencerem to dzieło czy zlecenie?
W większości przypadków zlecenie, a ściślej umowa o świadczenie usług z art. 750 Kodeksu cywilnego. Publikacja postów i relacji to staranne działanie promocyjne, a nie oznaczony rezultat, który da się odebrać i zareklamować. Umowa o dzieło jest właściwa tylko wtedy, gdy zamawiasz konkretny utwór, na przykład gotowy spot wideo o ustalonym scenariuszu.
Czy umowę o dzieło z influencerem trzeba zgłosić do ZUS?
Tak. Zamawiający zgłasza każdą umowę o dzieło na formularzu ZUS RUD w ciągu 7 dni od jej zawarcia, licząc od daty podpisania. Wyjątkiem są umowy z własnym pracownikiem oraz podmioty niebędące płatnikami składek. Za niedopełnienie obowiązku grozi grzywna do 5 000 zł.
Jak rozliczyć umowę barterową z influencerem?
Barter jest wymianą świadczeń o wartości pieniężnej, więc obie strony osiągają przychód. W umowie trzeba podać wartość rynkową produktu oraz wartość usługi promocyjnej. Jeżeli wartości nie są równe, dopłatę rozlicza się osobno. Kwalifikacja umowy pozostaje taka sama jak przy współpracy gotówkowej.
Czy umowę z influencerem można podpisać elektronicznie?
Tak, poza jednym wyjątkiem. Umowa zlecenia, umowa o dzieło, licencja niewyłączna i zgoda na wizerunek nie mają zastrzeżonej formy szczególnej, więc wystarczy zwykły podpis elektroniczny ze śladem audytowym. Przeniesienie autorskich praw majątkowych wymaga formy pisemnej pod rygorem nieważności, czyli podpisu własnoręcznego albo kwalifikowanego.
Jaka jest minimalna stawka na umowie zlecenia z twórcą w 2026 roku?
Minimalna stawka godzinowa przy umowie zlecenia wynosi w 2026 roku 31,40 zł brutto za godzinę. Obowiązuje także przy wynagrodzeniu ryczałtowym za kampanię, dlatego strony powinny prowadzić ewidencję przepracowanych godzin, żeby wykazać jej dotrzymanie.
Podsumowanie
Umowa z influencerem jest zleceniem, chyba że naprawdę zamawiasz odbierany rezultat. Umowa o dzieło wymaga zgłoszenia do ZUS na formularzu RUD w ciągu 7 dni i nie jest sposobem na ominięcie składek. Barter jest opodatkowany po obu stronach i wymaga podania wartości świadczeń. Prawa autorskie warto licencjonować, a nie przenosić, bo wtedy cała umowa daje się podpisać elektronicznie, w ciągu kilku minut, z dowolnego miejsca.
Podpisuj dokumenty bez drukarki i skanera
Darmowe demo na 3 dokumenty, bez karty płatniczej. Wgraj dokument, wyślij i śledź podpisy w jednym miejscu.
Wypróbuj za darmo